Jak dowiedziałam się o ciąży

Tak to ja Patrycja i tak to dalej moja strona. Zdziwieni? Podejrzewam, że bardzo. Spokojnie ja też byłam ale trwało to krótko potem została tylko sama radość.
Moja historia nie dość, że jest mega zabawna to dodatkowo może być przestrogą dla innych. Ale od początku!

Skąd się biorą dzieci to chyba nie muszę Wam tłumaczyć i jest to raczej sprawa oczywista. Dlatego też aż tak tym faktem to nie byłam zdziwiona. Chociaż mnie w podstawówce uczono, że 1+1=2 a nie 3 to jednak zdarza się, że czasem biologia przeczy matematyce.

Po lekcji biologi z moich chłopakiem, który notabene jest w moim życiu pierwszy we wszystkim, był również moim pierwszym chłopakiem to jemu właśnie udało się jako PIERWSZEMU sprawić, że tajemniczy sposób zaszłam w ciążę.

Owszem nie planowałam tego a raczej zawsze stawiałam na pierwszym miejscu karierę a później sprawy „mniej istotne”. Jednak otóż to właśnie te „mniej istotne sprawy” zadecydowały za mnie, że pomieszają mi w głowie całkowicie i poprzestawiają mi hierarchie ważności. Taka mała istotka, która w gruncie rzeczy jeszcze wcale istotą ludzką nie jest a praktycznie rzecz biorąc jest tylko zarodkiem albo już może w tym momencie mogę ją bardziej nazwać 6 centymetrowym płodem zmieniła mnie przeogromnie. Nadal uważam, że chcę dążyć do wyznaczonych celów ale zawsze myślałam, że nie dopuszczę do minimum 30stki, że zajdę w ciążę. Nawet co gorsza myślałam, że tabletka albo i nawet aborcja to przecież nic takiego. Natomiast gdy zobaczyłam na teście ciążowym dwie kreski natychmiast w mojej głowie pojawiło się milion myśli ale żadna z nich nie była myślą o pozbyciu się „problemu”. Nie ważne było dla mnie było też to co pomyśli o tym mój chłopak bo nawet jakby powiedział, że go, mnie to znaczy nas już nie chce ja zostałabym ze świadomością, że w moim brzuchu rośnie ktoś, kto już do końca moich dni będzie mnie kochać. Całe szczęście tak się nie stało i żyjemy sobie dalej cali zdrowi, szczęśliwi i co najważniejsze to, że razem.

Dobra wystarczy tego gadania. Może w końcu odpowiem na pytanie jak się dowiedziałam!

Od pewnego czasu bolały mnie bardzo mocno i intensywnie piersi co było dla mnie dość dziwnym sygnałem ponieważ trwało to nieustannie ponad dwa tygodnie. Spóźniał mi się okres może trzy albo cztery dni i już czułam, że coś jest na rzeczy. U mnie w organizmie wszystko działa jak w zegarku, co do dnia i co do minuty jestem w stanie określić datę kolejnej miesiączki, której w tamtym czasie ewidentnie nie było. Poszłam a raczej pobiegłam do centrum handlowego koło mojego domu po test ciążowy. Udało mi się dorwać taki, który w jednym opakowaniu zawierał aż dwa. Szybko poszłam do toalety jeszcze w sklepie i po chwili miałam już odpowiedź. BRAK CIĄŻY. Zeszły ze mnie całe emocje i z ulgą poszłam do domu. Dla pewności ponowiłam test w domu i po takin samym wyniku wyrzuciłam go do kosza.

Zaraz następnego dnia wieczorem pojechałam do Wrocławia na nagrania do jednego z programów w którym biorę udział. Okresu nie miałam nadal chociaż na teście zobaczyłam jedną kreskę prawdę mówiąc niedokończanie czułam spokój w sercu. Minęły dwa dni nagrań a u mnie dalej NIC. Była 23:00 sprawdziłam w całym Wrocławiu najbliższe apteki otwarte 24h/dobę i brak. W pobliżu hotelu w którym spałam apteka otwierała się o godzinie 8 rano. Więc niewiele myśląc wzięłam telefon w rękę i nastawiłam sobie budzik na 7.

Rano po prawie nieprzespanej nocy pobiegłam po test ciążowy. Z początku pojawiła się tylko jedna kreska ale obok zobaczyłam delikatny zarys tej drugiej i dlatego postanowiłam posiedzieć nad tym testem trochę dłużej. Minęły może 3 minuty gdy ta druga kreska aż krzyczała do mnie swoją czerwonością. Wróciłam do domu w Warszawie wyciągnęłam z kosza stary test na którym również znajdowały się dwie kreski ale ja z nerwów wywaliłam go po minucie do kosza.

Taka to o to śmieszna historia i przestroga, że drogie kobietki poczekajcie parę minut robiąc test bo to wcale nie wychodzi od razu.

A tu moja dzidzia 2 tygodnie temu.

Udostępnij:

  • Dorotka Domańska

    gratulacje :☺️mi tez pierwszy test pokazał jedna kreske i trafił do kosza za trzy dni zrobilam drugi i juz pokazaly sie prawie natychmiast dwie kreski , wyciągnęłam tamten test z kosza w łazience o zobaczyłam też dwie 🙂 i tak teraz jestem w 12 tyg ❤️

  • Rzeczywiście całkiem fajna, nietypowa historia! 🙂

  • Slomka

    Zawsze mnie to zastanawia przy takich sytuacjach… Co to znaczy nie planowałam? Czyli uprawialiscie miłość bez żadnych zabezpieczeń i on w tobie doszedł i liczyliście na szczęście?

    • Paulina Procak

      Żeby kobieta zaslza w ciążę mężczyzna wcale nie musi d
      Jak to wyżej napisane dojść w kobiecie. Jak to się mówi krew nie woda a plemniki w otoczeniu wodnym przeżywają i wcale facet nie musi dojść w kobiecie alby zaszło do zaplodnienia to raz a dwa jeśli są emocje,hormony działają to dwoje ludzi chce być janajblizej siebie i nie myślą o tym jak przerwać żeby wszystko przeszło. Tym bardziej jak nie mają w swoich doświadczeniach niechcianej ciąży.

  • Gratulacje 🙂

%d bloggers like this: