5-8 tydzień ciąży

Czyli o tym jakie towarzyszyły mi w tym czasie uczucia, przeżycia i czy ciężkie były moje początki. Jest to etap w którym najczęściej kobieta dowiaduje się o ciąży i zaczynają pojawiać się u niej dość duże zmiany w organizmie. Ale jakie?

Dobrze zacznijmy od tego, że jestem w takim wieku, że albo moi znojami właśnie zakładają rodziny i rodzą dzieci chociaż jest ich zdecydowanie mniej albo chodzą po klubach zataczając się i nie pamiętając jak mają na imię. Ciężko było mi odnaleźć się w tym świecie 25 latki, która klubami przyznam szczerzę już zwyczajnie się znudziła albo obrzydziła, przejadła i nasyciła a siebie z dzieckiem widzieć to no cholera nie widziałam. A jednak trafiło i mnie, skategoryzowano i mnie nie mogłam spokojnie tułać się w świecie pomiędzy tymi „światami”. Jestem to znaczy będę mamą i całkiem mi z tą myślą fajniutko.

Jako, że mogę „od dziś” szczycić się mianem ciężarnej postawiłam, że będę opisywać moje odczucia, uczucia, przeżycia i wszystkie inne sensacje towarzyszące mi w tym cudownym okresie. Czy będzie taki cudowny jak moje wyobrażenia to się przekonamy razem bo niektóre opisy innych kobiet są dość przerażające i aż strach mi się bać! Co trzeba jednak zawsze pamiętać? KAŻDY ORGANIZM JEST ZUPEŁNIE INNY. A co za tym idzie każda ciąża jest również odmienna.

Jak się dowiedziałam o ciąży to już wiecie.

A jakie były moje pierwsze odczucia i jakie towarzyszyły mi uczucia?
W pierwszej chwili chyba każde. To jest tak niesamowite uczucie gdy napełnia organizm w jednej chwili euforia, która dotyka każdą część ciała, nie omijając też naszej duszy, ta za to drży ze strachu i przerażenia. W jednej chwili nabiera się tyle siły, że można rozwalić z emocji najwyższą górę świata albo chcieć ją dla kogoś tam pod serduszkiem ją przenieść i pokonać.

5 tydzień
Przyznam szczerze, że oprócz świadomości tego, że jestem w ciąży w moim organizmie nie zmieniło się w tym tygodniu zupełnie nic no dobra jedno, piersi, ogromne i bolące piersi. Chodziłam podekscytowana, informowałam całą rodzinę i zastanawiałam się jak to będzie w przyszłości. Zawsze marzyłam, żeby urodzić sobie małą konkurencję o którą nigdy nie będę zazdrosna. Zawsze marzyłam o córeczce. Nie będąc jeszcze w ciąży jak to robi chyba każda kobieta wymyślałam milion imion dla dziecka tak „na zapas”. Była to Hania, Marcelinka, Mela itd. Co najśmieszniejsze nigdy nie pomyślałam o tym imieniu, które dokładnie w dniu dowiedzenia się, że jestem w ciąży przybiegło do mojej podświadomości i bardzo mocno się jej tam trzyma a więc jestem wręcz pewna, że będzie to Amelka.

6 tydzień
Gdzie te mdłości, gdzie te wymioty? No nie ma nic nie ma. Co niestety doskwierało mi w tym tygodniu dość mocno to okropny ból chyba właśnie macicy i jajników. Były to identyczne odczucia jak przy pierwszym dniu miesiączki i tak sobie trwało to aż 3 tygodnie. To nieprzyjemne uczucie przychodziło całe szczęście falami i bolało parę razy dziennie ale nie non stop. Dodatkowo przy takim bólu miałam okropnie napęczniały i nabrzmiały brzuch i już wyglądałam jak w ostatnim miesiącu ciąży. Na co mogłam się uskarżać w tym tygodniu albo bardziej mój partner to totalny brak ochoty na sex albo bardziej strach. W brzuchu zaczynają się duże zmiany cała macica zaczyna dosłownie puchnąć a przy stosunku ja odczuwałam to bardzo i bardzo bałam się bólu i tego, że coś się stanie dziecku. Raz nawet miałam delikatne plamienie po stosunku gdzie natychmiast pojechaliśmy do szpitala i tam miałam wykonane pierwsze usg. Wtedy dowiedziałam się wszystko w moim ciele wszystko rozwija się w zupełności normalne i jest ok.

7 tydzień
Ból brzucha dalej nie ustawał i zaczęły się mdłości. Dramatyczne uczucie, które całe szczęście w łatwy sposób odkryłam jak szybko zwalczać. Jedzenie! Jedzenie to było moje zbawienie nawet mały kawałek bułki był w stanie sprawić, że przestałam czuć się źle. No i co jeszcze? Zapachy. Szok w tym czasie mogłabym wystąpić w konkursie na rozpoznawanie każdego zapachu z osobna ale o tym zrobię osoby post. Śmierdziało mi dosłownie wszystko a najbardziej mięso i cebula. Moje włosy, rzęsy i paznokcie zaczęły rosnąć bardzo szybko rosnąć i mam nadzieję, że na koniec ciąży będę mogła pochwalić się już swoimi pięknymi i długimi włosami!

8 tydzień
Zaczęłam robić się bardzo senna i szybko wszystko mnie męczyło. Nie było takiego dnia bez drzemki, która trwała aż 2h. Naszła mnie w tym czasie straszna ochota i uwielbienie do pomidorów i do teraz non stop je wcinam w każdej postaci. Nie musi to być świeże warzywo mogło i może to też być przecier a nawet i ketchup. Zaczęła uwielbiać mocne smaki typu śledzie ogórki małosolne które oczywiście są mocno solone i to właśnie było moje uwielbienie wszystko musiało być słone. Co jeszcze smacznego? Kwaśne owoce, pomarańcze, grejpfruty o tak, pyszności. Za to totalnie  nie miałam ochoty i dalej nie mam na mięso. Szynkę na kanapce z pomidorem zjem ale kotlet na obiad to katastrofa. Oprócz jedzenia zauważyłam, że moje hormony zaczęły mocno buzować i jak to ja nigdy w życiu nie miałam pryszczy i wyprysków to właśnie od tamtego tygodnia zaczęły mnie niestety co jakiś czas odwiedzać.

Zdjęcia brzucha w tym okresie pokazywać nie ma po co bo NIC nie było widać. Za to macie tutaj pierwsze USG i moje testy.

  • Co ciąża to inny przypadek 🙂

  • Anna Ożga-Mateuszów

    Moja koleżanka jest aktualnie w ciąży i też miała ochotę na pomidory podobnie jak Ty. Okazało się na usg,że będzie miała chłopczyka. Ale każda ciąża jest inna. Dużo zdrówka dla Was 🌼

%d bloggers like this: