Nie doceniamy tego co mamy

Wszyscy mamy naturalna tendencję do zauważania czego nam brakuje. A niestety nie doceniamy co już mamy. „Miejsce którego szukasz, jest miejscem z którego szukasz.”

Większość z nas uwielbia żyć w poczuciu, że jest nieszczęśliwym i że brakuje mu wielu rzeczy. Skupiamy się na tym, czego nie mamy, a nie zauważamy tego wszystkiego, czego już dokonaliśmy, czy tych bliskich, których mamy wokół siebie. Mamy niestety ciągły głód nowości i spostrzegania co mają inni. Kieruje nami często zazdrość. Wydaje nam się, że inni mają znacznie lepiej. Porównujemy się i zazwyczaj zauważamy, że mamy gorzej. A może inni mają tylko inaczej? Nie koniecznie przecież lepiej.

Najczęściej zdajemy sobie sprawę, że mieliśmy swoje szczęście ale już kiedy nas opuściło. Nie doceniamy, nie zauważamy, póki nie stracimy. Krytyka nie jest dobrym doradcą, mimo, że czasem potrafi zawładnąć naszym umysłem. Dlaczego tak sie dzieje? Jak zmienić nasz punkt widzenia? Jak docenić „nasze szczęście”? Pozytywne zdarzenia w naszym życiu, wpływają na naszą dobrą samoocenę. Niestety szybko przestają nas cieszyć, zbyt szybko przyzwyczajamy się do dobrego. Psycholodzy nazywają ten stan jako adaptację hedonistyczną. Z jednej strony daje nam ona umiejętność do podnoszenia się z upadków życiowych i odzyskiwania radości życia, ale z drugiej strony zmniejsza radość i satysfakcję po każdej pozytywnej zmianie. Kiedy wszystko zaczyna nam się układać to uznajemy, że tak ma być a nie że to jest właśnie te „nasze szczęście”. Często tak się dzieje, gdy coś łatwo nam przychodzi. Im mniej włożyliśmy w coś trudu, tym mniej jest to dla nas cenne, mniej wartościowe. Dopiero po utracie, gdy zabraknie, spostrzegamy, że brakuje, że nie doceniliśmy. A tak łatwo przecież utracić, tak łatwo kogoś stracić. Szczególnie nie doceniamy obecności bliskich ludzi. „Człowiek mądry po szkodzie”.

Czasami warto przeanalizować swoje decyzje. Pewnych słów nie da się przecież cofnąć. Zatrzymajmy się, odpowiedzmy sobie na pytania: Czy tego właśnie chcemy, czy to nas uszczęśliwi, czy czegoś nie zniszczymy bezpowrotnie, czy ten głód nowości na pewno zaspokoi nasze rzeczywiste potrzeby? Niestety nie zawsze potrafimy obiektywnie odpowiedzieć sobie na takie pytania. Może nauczmy się odpuszczać sobie. Pamiętajmy ile możemy zyskać a ile możemy stracić. Możemy bowiem zostać, nie tylko bez tego co chcieliśmy ale i bez tego co mieliśmy.

„Miejsce którego szukasz, jest miejscem z którego szukasz.”

Udostępnij:

  • Trudno się nie zgodzić… 😉

%d bloggers like this: