Dlaczego robimy sobie makijaż?

Przede wszystkim wyglądamy o wiele lepiej, tym samym czujemy się pewniej i nasza samoocena wzrasta. Nie oznacza to, że uważamy się za brzydkie, wręcz przeciwnie, podkreślamy makijażem swoje atuty.

Przecież każda z nas czuje się lepiej, kiedy wie, że jest ładna. Umalowane wyglądamy znacznie atrakcyjniej. Chcemy w każdej sytuacji prezentować się jak najlepiej.

Badania psychologiczne pokazały, że osoby ładne oceniamy jako bardziej sympatyczne, mądrzejsze i interesujące. Zatem każdego dnia większość z nas, staje przed lustrem i robi coś dla siebie. Wykonujemy make-up, który daje nam kontrolę nad swoim życiem. W parę chwil stajemy się ładniejsze, dojrzalsze (lub młodsze) i pewne siebie. Otoczenie zaczyna nas odbierać jako atrakcyjne i zadbane, a my tym samym, częściej się uśmiechamy.

Makijaż robi się też po to, aby uwodzić płeć przeciwną. Od zarania dziejów kobiety kuszą mężczyzn i chcą się im przypodobać na wiele sposobów. Przy okazji dobrym naszym wyglądem wzbudzamy zazdrość i podziw wśród koleżanek, bo przecież media już od dzieciństwa wpajają nam kanony piękna. Mamy być idealne, nieskazitelne i bez jakichkolwiek niedoskonałości. Zatem staramy się. Wyrównujemy swoją cerę, przyciemniamy oczy, różowimy policzki i zaczerwieniamy usta. I są to elementy makijażu, które pozostają niezmienne od wieków i w wielu kulturach.

Makijażem wyrażamy również swoją osobowość. Jest on odzwierciedleniem poczucia estetyki i pokazuje nasz indywidualny styl. Kolory jakich używamy obrazuje nasze nastawienie do życia i obecny nastrój. Sekret dobrego makijażu tkwi w osiągnięciu równowagi i wydobycia piękna, które każda z nas ma w sobie.

Zaznaczyć należy, że pożądany efekt uzyskamy, tylko dzięki odpowiedniej aplikacji i doborze kosmetyków do swojej cery i karnacji. „Nie ma brzydkich kobiet, są tylko nieumalowane”

barbara strzalkowska psycholog